Dziedzictwo kulturowe, Wiedza

Historia sztuki dla dzieci?

Wierzę, że wszyscy jesteśmy świadomi tego, że sztuka jest istotnym elementem światowego dziedzictwa kulturowego. I nawet jeżeli nie jesteśmy koneserami sztuki, która nie pociąga nas, nie zachwyca, to zmusza nas do stawiania pewnych pytań. Ja akurat należę do tej grupy rodziców, która docenia walor wczesnej edukacji estetycznej dzieci, więc staram się uważnie śledzić rynek wydawniczy, dlatego z pewnością polecam książkę Ewy Jałochowskiej „Historia sztuki dla dzieci i dorosłych”. Pozycja na rynku choć nie nowa, po kilku latach nie straciła na wartości!

Zachwycił mnie pomysł i jego realizacja. Książka mieści szereg rozmów Autorki ze swoim starszym synem (siedmiolatkiem) na temat historii sztuki, poczynając od rysunków naskalnych, a kończąc na sztuce współczesnej. Każda rozmowa koncentruje się wokół wybranego dzieła sztuki, którego reprodukcja zawsze jest przedstawiona w książce. Doceniam ten fakt, ponieważ tak bogato zilustrowana książka jest zazwyczaj dość drogą pozycją wydawniczą i zawsze stawia dylemat wyboru pomiędzy jakością, estetyką i wygodą (wszak szukać reprodukcji na własną rękę nie zawsze się chce), a ekonomiczną celowością wydania.

Książka uczy synergicznego podejścia do sztuki, zwracając uwagę na to, że sztuka jest nieoderwaną częścią historii ludzkości, a więc powinna być rozpatrywana w tym kontekście. Do zrozumienia konkretnego dzieła sztuki często przyda się wiedza nt. mitologii, filozofii, historii, a czasem nawet chemii czy biologii. Temat więc ambitny, ale bez wątpienia wart poświęconego czasu. Dla chętnych, którzy chcą dowiedzieć się nieco więcej o tej publikacji proponuję zajrzeć na kultura.wp.pl oraz polskieradio.pl.

Powiązane