Woda, Zabawy

Dlaczego rozbitkowie na morzu umierają z pragnienia?

Dziś zastanowimy się wspólnie, dlaczego rozbitkowie umierają na morzu z pragnienia oraz dlaczego trzeba łapać deszczówkę. 

Nasza planeta Ziemia jest wyjątkowa, bo posiada bardzo dużo wody. Wody tworzą ogromne oceany i_morza, płyną w rzekach, utrzymują się w glebie, dając życie drzewom, kwiatom i zwierzętom. Woda znajduje się też w naszej atmosferze. Gromadzi się między innymi w chmurach, by spaść w_postaci deszczu. Czy wiecie, że woda pokrywa 71% powierzchni Ziemi? (Narysuj na tablicy lub na kartce koło symbolizujące Ziemię i zamaż ok 70% jego powierzchni.) To bardzo dużo.

Wydawać by się mogło, że skoro mamy na Ziemi tak dużo wody, to chyba nie musimy jej bardzo oszczędzać. Skoro wody jest więcej niż lądów, to wystarczy jej dla ludzi i zwierząt na wiele lat. Tak by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Ale…

Instrukcja

Umieść na tablicy ilustrację rozbitka i deszczówki. 

Wyjmij planszę z rysunkiem kropli i zawieś w widocznym miejscu. Powiedz, że całą wodę z Ziemi przelewasz właśnie do tej kropli. Dodatkowo ułóż na dywanie lub zawieś plansze z ilustracjami wody. Załóżmy, że ta kropla symbolizuje całą wodę, która znajduje się na Ziemi. Wielkie hektolitry wody, z której korzystają wszystkie zwierzęta i rośliny na Ziemi.

  • Przeważająca większość (96%) wody na naszej planecie to woda słona. (Poproś wybrane dzieci, aby odnalazły ilustrację morza lub oceanu i umieściły ją przy największej części kropli, która oznacza słoną wodę). Woda ta nie nadaje się do picia, co za chwilę sprawdzimy.
  • Pozostały, mały fragment (3 %) to woda słodka, ale..
  • Więcej niż połowa słodkiej wody (68%) zgromadzona jest w lodowcach w Arktyce, na_Antarktydzie, Grenlandii lub wysoko w górach. (Poproś wybrane dzieci, aby odnalazły ilustrację lodowca i umieściły ją przy części kropli ze słodką wodą.) Woda ukryta w lodowcach jest bardzo przydatna. Biała powierzchnia lodowców odbija światło słoneczne i sprawia, że na Ziemi nie jest „gorąco jak w piekarniku”. Musimy jednak pamiętać, że wody zamrożonej w lodowcach nie możemy używać do picia.
  • Dopiero ten niewielki fragment, który pozostał, to wody podziemne (docieramy do nich, wiercąc studnie) oraz woda w jeziorach czy rzekach, którą możemy pić, podlewać nią rośliny etc.

Sprawdźmy jednak, co by się stało, gdybyśmy chcieli napić się wody z morza lub oceanu – czyli tej słonej wody. Przeprowadźmy eksperyment: przygotuj rozczyn soli w proporcjach odpowiadających słonej wodzie w morzu (średnie zasolenie wody w oceanach wynosi 35‰, co oznacza 6 g soli =1 łyżeczka / 200 ml = 1 szklanka wody). Daj spróbować dzieciom morskiej wody. Poczekaj na ich reakcje.

Na koniec zajęć wstaw z dziećmi kwiat do słonej wody. Wspólnie zaobserwujcie, jak zachowa się kwiat po 24 godzinach. Dzięki krótkiemu eksperymentowi dzieci same zaobserwują, że kwiat zwiędnie, mimo że przez całą noc będzie stał w wodzie.

Wnioski

Wytłumacz, że słona woda nie nadaje się do picia ani przez człowieka, ani przez rośliny i_zwierzęta. Dlatego tak ważne jest, abyśmy naszą słodką wodę, będącą naszym największym skarbem, oszczędzali i nie zanieczyszczali jej. Pamiętajmy o zakręcaniu kranów, wymianie uszczelek, braniu szybkich pryszniców, tak by nie marnować wody. Zbierajmy również deszczówkę. Nie pozwólmy, by została odprowadzona rurami do rzeki. Gdy rzeka doprowadzi naszą deszczówkę do słonego morza, nie będziemy mogli jej wykorzystać do picia i nawodnienia.

Dla człowieka nadmiar soli jest niezdrowy. Tyle soli, ile człowiek zje, musi zostać wypłukane z jego organizmu, czyli prostymi słowami – oddane wraz z moczem. Jeśli człowiek napiłby się słonej wody (na przykład z morza), w krótkim czasie wraz z moczem musiałby się pozbyć tejże soli. Cała woda, którą wypił, posłużyłaby wówczas do wypłukania soli z organizmu. Nic z wody nie zostałoby dla serca, nerek i innych narządów. A bez tego człowiek zginie. Nasze narządy potrzebują czystej wody do dobrego funkcjonowania. Z powyższego wynika jedno: jeśli ktoś stałby się rozbitkiem i_dryfowałby po morzu na tratwie, to mimo tego, że na około miałby hektolitry wody morskiej, w_ciągu kilku dni umarłby z pragnienia. Na morzu łatwiej upolować rybę i zaspokoić głód, niż ugasić pragnienie.

Post powstał w ramach projektu “Kocham Warszawę — łapię deszczówkę”, finansowanego ze środków Fundacji Veolia.

Powiązane