Bajki, Rafa koralowa

Wakacyjne snurkowanie, czyli czyim domem jest rafa koralowa

– Ha, ha, Urwisie! W życiu bym się nie spodziewał, że mnie odwiedzisz! Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tu jesteś! – zawołał wuj Tadeusz i z radości aż podrzucił Urwisa. – A to są pewnie Twoje przyjaciółki, o których tyle mówiłeś. Serwus! – zawołał wuj i radośnie uścisnął wszystkim łapy.

Wuj Urwisa wiele lat temu wyjechał do Egiptu. Jego marzeniem było prowadzenie kursów snurkowych. Zamieszkał więc nad Morzem Czerwonym i niezmiennie realizował swoje marzenie. Urwis obiecał sobie, że kiedyś odwiedzi wuja. Dzięki kompasowi Poli stało się to możliwe.

– No kochani, napijcie się proszę naszej egipskiej herbaty i zabieram was na wycieczkę. Dzisiaj jest idealny dzień na snurkowanie. Mam już dla was przygotowane płetwy i maski z fajkami.

Wuj zdjął z ognia mały, metalowy czajniczek. Następnie nalał ciemną, gorzką herbatę do szklanki i zaczął ją przelewać. Gdy herbata była porządnie spieniona, wrzucił do niej dwie kostki cukru, zamieszał i podał przyjaciołom.

– Pijcie, proszę. Gorąca i słodka „shay”, czyli herbata, najlepiej gasi pragnienie!

W czasie gdy przyjaciele raczyli się słodką herbatą, wuj przygotował łódź i wrzucił na pokład płetwy, maski i fajki.

– Chodźcie, załogo! Popłyniemy w stronę parku … Jest tam najpiękniejsza rafa koralowa. Jeśli będziemy mieć szczęście, spotkamy nie tylko rafę z tysiącem kolorowych ryb, ale i żółwie wodne, i delfiny!

-Naprawdę? Żółwie i delfiny też tutaj pływają? – spytała zaciekawiona Pola.

– Ha! Nawet rekiny! Ale nie bójcie się, one zwykle pływają dalej od brzegu. Ich raczej nie spotkamy… – zaśmiał się wuj.

Przyjaciele weszli na motorówkę i popłynęli w stronę parku. Motorówka mknęła tak szybko, że co chwilę podskakiwała na falach. Cała trójka najpierw wybijała się w górę, a następnie spadała na pokład, obijając sobie pupy. Wreszcie dotarli do celu.

– Jesteśmy na miejscu! – zawołał wuj, zatrzymując motorówkę. Naokoło roztaczał się przepiękny widok, a woda była tak przezroczysta, że miało się wrażenie, że dno morza jest na wyciągnięcie ręki.

–  Czy ktoś z was już kiedyś snurkował?

Przyjaciele popatrzyli na siebie i cała trójka pokręciła przecząco głowami, przyznając tym samym, że nikt z nich jeszcze nie próbował czegoś takiego.

– W takim razie zaczniemy od teorii i kilku bardzo ważnych zasad. Przede wszystkim, nie wolno niszczyć rafy. To znaczy, że nie wolno jej dotykać i pod żadnym pozorem odrywać jej kawałków.

– Nawet małych? – spytała niepewnie Pola. – Nie można wziąć kawałka na pamiątkę? –  upewniała się.

– Ani kawałeczka. Rafa koralowa jest pod ścisłą ochroną. Rośnie bardzo wolno – tylko milimetr na rok. Spójrzcie, to przecież tyle, co szerokość włosa. Zerwany kawałek rafy koralowej wielkości palca u ręki będzie się odbudowywał sto lat! Nie można zbierać czy zrywać rafy.

– Ojej, nie wiedziałam, że rafa rośnie tak wolno! – zdziwiła się Pola.

– Tak. W dodatku rafa koralowa jest miejscem życia setek rodzajów zwierząt. Sami zobaczycie, że będą się w niej kryć papugoryby, rozgwiazdy, koniki morskie i setki innych żółtych, zielonych i pomarańczowych zwierząt. Gdy rafa ginie, giną też dziesiątki gatunków ryb żyjących w jej pobliżu – opowiadał wuj Urwisa, jednocześnie pomagając przyjaciołom nałożyć maski i poprawiając im rurki do snurkowania.  – No dobrze, załogo. Za chwilę wyskakujemy. Wszyscy gotowi?

– No ja… ja… powiedziała nieśmiało Kotka – Ja … to nie umiem pływać… – przyznała  zakłopotana.

– Ależ nie przejmuj się, mała przyjaciółko! W takim razie obejrzysz rafę z pokładu motorówki. Może dzięki temu, że pyszczek będziesz miała nad – a nie pod wodą –  zobaczysz delfiny, które tutaj przepływają.

Myśl, że ma szansę spotkać prawdziwe delfiny, od razu poprawiła humor Toli.

– Gotowi? Hop! Wskakujemy! – zawołał wuj Urwisa.

Świat podwodny był jeszcze piękniejszy, niż się to wydawało z góry.

– Żółw, tu jest żółw! – chciała krzyknąć Pola, ale przypomniała sobie, że przecież ma w pyszczku rurkę do oddychania i że wystarczy tylko ruch ręką, aby pokazać reszcie pięknego mieszkańca morza.

– O rany, z daleka płynie do nas barakuda, jedno z najgroźniejszych zwierząt rafy! – nad wodą prawdopodobnie właśnie to powiedziałby wuj, ale znowu wystarczył tylko wskazujący ruch ręką.

Było dokładnie tak, jak powiedział wuj Tadeusz: papugoryby, skrzydlice, rozgwiazdy, nawet koniki morskie – Urwis i Pola spotkali mnóstwo różnych zwierzątek, jakby wszystkie chciały się pochwalić swoim niezwykłym domem. Nagle to spokojne podwodne zwiedzanie zostało zakłócone. Przy motorówce, z której podziwiała świat Tola, pojawił się Delfin. Nie wyglądał jednak na chętnego do zabawy i absolutnie nie był spokojny.

– Ratunku, ratunku! – zawołał Delfin – za wyspą grasują kłusownicy! Podłożyli na dnie morza kilka ładunków wybuchowych. Chcą zburzyć rafę koralową, polują na najrzadsze gatunki ryb! Musicie nam pomóc! – zawołał Delfin, trącając noskiem motorówkę.

– Ojej! – Delfinku, już płyniemy na pomoc! – Tola wyjęła z kieszeni gwizdek, który wuj Urwisa zostawił na wypadek, gdyby coś się działo i zaczęła gwizdać.

-Tu tu tu u tut tu – Urwis! Pola! Wujku Tadeuszu! Szybko! Potrzebna jest wasza pomoc! – Tola na przemian nawoływała i gwizdała. Robiła to tak głośno, że po chwili cała trójka znalazła się na powierzchni wody, tuż przy łodzi.

Kiedy tylko wuj Tadeusz usłyszał co się stało, kazał całej załodze natychmiast wskoczyć na pokład. Odpalił silnik i popłynął w kierunku wyspy.

– Co za łotry próbują zrabować naszą rafę koralową?! Jak można! Czy oni nie wiedzą, że przez nieodpowiedzialną działalność ludzi, przez zanieczyszczenia, przez ocieplenie klimatu , prawie połowa rafy i tak już zniknęła z powierzchni ziemi? Jak można niszczyć to, co zostało?! Musimy im przeszkodzić! – zawołał wuj i dodał gazu.

Motorówka mknęła po wodzie równie szybko, jak Delfin. Wuj Tadeusz, nie tracąc chwili, sięgnął po telefon, aby powiadomić policję.

صباح الخير Sabah al hir! [Dzień dobry] – zawołał po arabsku wuj – jestem we wschodniej części Parku … tuż przy ….. Są tu kłusownicy, chcą wysadzić rafę koralową. Potrzebna jest wasza pomoc!

Wuj przekazał policji najważniejsze wiadomości o miejscu kłusowania. W ciągu dwóch minut łódź zbliżyła się do wyspy i przyjaciele znaleźli się nieopodal kłusowników.

– Stać! Nie ważcie się niszczyć rafy! – wołał z daleka wuj – za chwilę będzie tu policja!

Kłusownicy byli zaskoczeni, że ktoś ich znalazł. Byli pewni, że poza przestraszonym Delfinem nikt ich nie zauważył. Teraz jednak, widząc nadpływającą łódź, wrzucili do wody detonator i zaczęli uciekać. Wiedzieli, że wuj wybierze rozbrojenie detonatora, a nie pościg za nimi. Wystarczyłoby jednak, żeby detonator spadł na dno w nieodpowiedni sposób, a wszystkie ładunki wybuchłyby.

Śmiejąc się, że przechytrzyli wszystkich, kłusownicy odpływali w kierunku przeciwnym do motorówki. Możecie sobie wyobrazić, jakie było ich zdziwienie, gdy nagle zza niewielkiego półwyspu wyleciał helikopter policyjny!

– Stać! Jesteście aresztowani! – zawołali policjanci przez megafon. Kłusownicy nie mieli szans, aby uciec policjantom. Poza helikopterem pojawiły się też dwie policyjne motorówki i w ich asyście łódka kłusowników popłynęła w kierunku brzegu. Urwis, Tola i Pola odetchnęli z ulgą. Rafa była bezpieczna, mogli spokojnie wracać do domu.

Wieczorem, gdy wuj Tadeusz ponownie robił gorącą, mocną i słodką herbatę – tym razem dla ogrzania, Tola spytała: |
– Wujku, czy myślisz że uda się uratować rafę koralową? Ona jest taka piękna…
Wujek zamyślił się.
– Mam ogromną nadzieję, że tak. Musimy zacząć chronić nasze środowisko zarówno tutaj w Egipcie, jak i u was w Polsce. Jeśli będziemy dbać o zwierzęta i rośliny, które nas otaczają, uda nam się zachować nie tylko rafę koralową, ale i Puszczę Białowieską czy lasy równikowe. Wiecie co? Zastanówmy się razem, co możemy robić my, dorośli i wy, dzieci, aby w małych rzeczach ale za to codziennie, chronić przyrodę!

Bajka jest dostępna na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji CultureLab oraz ww. autorów. Utwór powstał w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej, realizowanej za pośrednictwem MSZ RP w roku 2018. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o programie polskiej współpracy rozwojowej.

 Publikacja współfinansowana w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Pytania do uważnego słuchacza

  1. W jakim kraju snurkowali Urwis, Pola i Tola?
  2. Dlaczego rafa koralowa jest tak cenna?
  3. Czego nie należy robić w trakcie snurkowania?
  4. Czy pamiętacie, jakie zwierzątka mieszkają w rafie?
  5. Dlaczego Tola została w łodzi?
  6. Kto przypłynął do przyjaciół z prośbą o pomoc?
  7. O co poprosił wuj Tadeusz naszych bohaterów na koniec przygody?

Powiązane