Rzeki, Morza i Oceany, Zabawy

Jak się nazywa?

Życie morskie to prawdziwe bogactwo gatunków. Dzięki zabawie z chustą animacyjną poznamy niektóre z nich. Jeśli dobrze się przyjrzeć sieciom rybackim, dostrzec można w nich nie tylko ryby. Niektóre ze stworzeń trafiają w pułapkę jako przyłów, czyli połów, którego w rzeczywistości wcale nie planowano zyskać. To bardzo smutne, ale niechciane “zdobycze” często umierają w wyniku uduszenia lub skaleczenia. 

W zabawie pomożemy się im wydostać z sieci i zastanowimy się, co zrobić, by na przyszłość uniknąć sytuacji, w których zwierzęta, ryby i ptaki padają ofiarą nieprzemyślanych ludzkich działań lub zachłanności.

Cel:

– Zapoznanie dzieci z bogactwem życia ekosystemów morskich.

Czas: 45 minut

MATERIAŁY

  • morskie stworzenia. załącznik 1.1
  • papier biały A4
  • laminarka (opcjonalnie)
  • zasłona (np. chusta Klanzy, koc, prześcieradło, kotara)

Przebieg zadania

Nauczyciel rozkłada na podłodze chustę Klanzy lub inny duży materiał. Dzieci siadają wokół. Nauczyciel rozkłada na chuście Klanzy karty z obrazkami zwierząt morskich. Nauczyciel bierze do ręki motek włóczki, wyjaśnia, że zanim dzieci zajmą się nazwaniem zwierząt, przypomną sobie swoje imiona. Nauczyciel cały czas trzymając końcówkę włóczki w dłoni, rzuca motek do wybranego dziecka, podając jego imię. Następnie każde kolejne dziecko postępuje w podobny sposób. Jeśli dzieci bardzo dobrze się znają, można poprosić, by rzucając motek włóczki podawały, gdzie znajduje się w przyrodzie woda lub do czego jest potrzebna. 

Gdy wszystkie dzieci mają już w ręku kawałek włóczki, nauczyciel kończy zabawę i prosi, by odłożyć włóczkę na podłogę. Nad rysunkami zwierząt morskich powstaje sieć. Nauczyciel zwraca uwagę na problem, że w wyniku działań człowieka do sieci rybackich dostają się czasem zwierzęta, które powinny zostać na wolności (tzw. przyłów).

Nauczyciel prosi, aby dzieci postarały się nazwać, co widzą na obrazkach i wybrać z sieci, obrazki stworzeń, które nie powinny się w niej znaleźć. Nauczyciel sprawdza poprawność wykonania zadania. Stworzenia, które nie powinny znaleźć się w sieci zaznaczone są w spisie kursywą.

W kolejnej części zajęć dzieci utrwalają nazwy poznanych zwierząt. Nauczyciel dzieli grupę na dwie drużyny. Zespoły siadają naprzeciw siebie. Granicą między dwoma grupami jest uniesiona do góry chusta Klanzy lub inny materiał. Każda drużyna dostaje po 7 kart z wizerunkami istot morskich. W każdej rundzie zabawy, po obu stronach zasłony, siadają naprzeciw siebie zawodnicy, z wybranym przez drużynę jednym obrazkiem. Zadaniem zawodników jest jak najszybciej, po opadnięciu zasłony, wypowiedzieć, co przedstawia rysunek na karcie przeciwnika. Zawodnik, który pierwszy poda dobrą odpowiedź, uzyskuje nową osobę dla swojej drużyny.

Przykładowy przebieg gry:

  • W drużynie A ustalono, że przed zasłoną usiądzie Kasia z rysunkiem foki.
  • W drużynie B ustalono, że przed zasłoną usiądzie Henio z rysunkiem rekina.
  • Po zajęciu miejsc przez dzieci i opadnięciu zasłony, Kasia pierwsza zawołała rekin. Zatem Henio przechodzi do drużyny A.
  • Zasłona zostaje podniesiona.
  • Drużyny wybierają innych zawodników i inne obrazki. np.:
    W drużynie A – Zuzia siada przed zasłoną z konikiem morskim.
    W drużynie B – Basia siada przed zasłoną z żółwiem wodnym, etc.

Spis morskich stworzeń

Na kartach znajdują się kolejno:

MAKRELA Generalnie można łowić, warto jednak zwrócić uwagę, że w Morzu Śródziemnym brak jest dobrego planu zarządzania dla tego gatunku.

KRAB KIESZENIEC. Generalnie można łowić, ale w obszarze FAO 37, czyli w Morzu Śródziemnym mamy do czynienia z przełowieniem tego gatunku. 

KONIK MORSKI – Istnieje około 50 gatunków koników morskich, z których 30 jest wymienionych w Czerwonej Księdze. Obecnie konika morskiego jest coraz mniej. Egzotyczny wygląd i dziwaczny kształt ciała konika sprawia, że jest on chętnie kupowany na upominki. Ponadto przez niektórych jest uważany za wyjątkowy przysmak.

FOKA. Najczęściej w sieciach, jako przyłów, giną młode, kilkutygodniowe foki. Szacuje się, że w Bałtyku rocznie ginie w ten sposób ok. 2 000 fok szarych. Istnieniu gatunku nie sprzyja także rozwój turystyki i niszczenia naturalnych siedlisk rozrodu. W ciągu ostatniego stulecia liczba tych zwierząt uległa drastycznemu spadkowi. Obecnie w Bałtyku mamy ok. 40% z populacji sprzed 100 lat.

ŻÓŁW MORSKI. Większość gatunków żółwi morskich wymaga ochrony przed wyginięciem. Niemal na każdym etapie rozwoju czyhają na nie różne zagrożenia. dostanie się w przyłów jest dla nich szczególnie niebezpieczny, ponieważ muszą od czasu do czasu wynurzać się na powierzchnię, aby oddychać. Kiedy zostaną złapane w sieci rybackie, nie mogą swobodnie wypłynąć. W ten sposób toną na śmierć. Na szczęście poprzez wprowadzenie zmian do technik połowowych można radykalnie obniżyć śmiertelność żółwi morskich. Można m.in. używać nieco większych pułapek i haków, z których żółwie mogą uciec. Można ograniczyć przyłów za pomocą urządzenia odgradzające żółwie (tzw. TED).

REKIN. Rekiny nie powinny być łowione jako przyłów, zdarza się to zwłaszcza przy połowach przez tzw. trałowanie denne lub na haki (takle). Niepokojące jest także zjawisko łowienia rekinów tylko po to, by obciąć im płetwy, na które jest duży popyt w południowo-wschodniej Azji.

PŁASZCZKA. Płaszczki w warunkach komercyjnych nie są celem rybaków. Niestety z powodu zjawiska przyłowu grozi im wyginięcie.

MEWA. Śmiertelność ptaków w narzędziach połowowych jest niestety globalnym zagadnieniem ochroniarskim. Warto wspomnieć inne gatunki ptaków ginących w przyłowach, m.in. zimujące nad Bałtykiem kaczki: lodówka, uhla lub perkozy. Ptaki morskie giną łowiąc się na sznury haczykowe, wplątując się w sieci skrzelowe, zderzając się z linami trałowymi, wpadając w narzędzia pułapkowe.Zagrożenie można ograniczyć poprzez montowanie na linach taśm odstraszających.)

KALMAR. Bogaty w składniki odżywcze przysmak, ale nie powinniśmy kupować kalmarów, gdy wiemy, że złowiono je w obszarze FAO 27, czyli Atlantyku Północno Wschodniego lub FAO 37, czyli Morzu Śródziemnym.

MASKONUR. W Polsce pojawia się sporadycznie i podlega ścisłej ochronie gatunkowej.

KREWETKA PÓŁNOCNA. Zarządzanie gatunkiem przy pomocy limitów połowowych oraz częściowy zakaz odrzutów pomagają ograniczyć negatywne skutki ludzkiej ingerencji.

ŚŁEDŹ. Narzędzia stosowane w połowach śledzia rzadko dotykają dna morskiego, w związku z tym, przyłowy są niskie, a wrażliwe siedliska przydenne pozostają nienaruszone. Niestety, w wielu przypadkach złowione śledzie są wyrzucane w całości do morza, w oczekiwaniu na bardziej opłacalne połowy. Proceder ten próbuje się ograniczyć przez zakaz odrzutów.

KARMAZYN. Generalnie można łowić, choć trzeba zaznaczyć, że sposoby połowu tj. stosowanie włoków lub sieci skrzelowych powoduje ryzyko przyłowu rekinów, płaszczek, wielorybów, delfinów.

MORŚWIN. Jest przedstawicielem waleni, więc jeśli dzieci powiedzą wieloryb lub delfin, należy je naprowadzić na poprawną nazwę ssaka. Śmiercią przez przyłów najbardziej zagrożone są małe walenie. Zagrożeniem dla nich są mocne, nylonowe sieci z drobnymi oczkami. Morświn potrzebuje wynurzać się z wody, co 8-12 minut. Jeśli jego pyszczek zaplącze się w sieć, zwierzę umrze przez uduszenie. Dodatkową trudnością jest, że sieci z syntetycznych materiałów nie odbijają dźwięku, a morświny poruszają się dzięki echolokacji. “Nie widzą” zatem, że wpływają w pułapkę.

Post powstał w ramach projektu współfinansowanego z Deutsche Bundesstiftung Umwelt przy współpracy z Naturschutzzentrum Oberlausitzer Bergland.

Powiązane