14 lutego część z nas będzie świętować tak zwane „Walentynki”. Nie raz zetknęłam się z opinią, że święto jest sztuczne i niepotrzebne, ponieważ miłość (jeśli jest) nie potrzebuje z góry ustalonych terminów. Ale każda okazja jest dobra, żeby pokazać bliskiej osobie, że jest ważna. Tego też chcę nauczyć córkę, że nawet w tak małym wieku może zrobić coś miłego dla rodziny, nie kupując, tylko poświęcając własny czas, no i wkładając w to (nie będę ukrywać) sporo wysiłku. A więc przed nami do zrobienia walentynka (w tym przypadku dla ukochanego taty).

Walentynka

MATERIAŁY

  • Gruby papier kolorowy lub biały
  • Ołówek
  • Gruba igła
  • Ok. 2,5 m kolorowej włóczki / nici do haftu (muliny) / wstążki
  • Ew. flamastry

Krok 1

Składamy kartkę na pół. Ołówkiem rysujemy na przedniej stronie obrys serca i za pomocą grubej igły wykonujemy otwory w odstępach 5 mm. Otwór wykonujemy również w środku serca. Jeśli dziecko jest małe odpuśćmy sobie igłę i dziurki zróbmy zwykłym dziurkaczem, oczywiście wtedy odstępy również będą większe, np. 1,5 cm.

Krok 2

Nawlekamy nić i robimy supełek. Zaczynamy od tylnej strony kartki i dowolnego otworu. Po przewleczeniu nitki przez otwór w krawędzi serca zawsze wchodzimy w otwór w środku serca, po czym w kolejny otwór na krawędzi i po raz kolejny w środku serca. Robimy tak po kolei z każdym otworem na krawędzi serca. Na koniec otrzymamy pięknie wypełnione serduszko. Jeśli boicie się o bezpieczeństwo dziecka, możecie pominąć igłę, zrobić większe dziurki i wtedy wykorzystać wstążkę lub włóczkę bez igły, ale czynność pozostanie ta sama.

Krok 3

No i na koniec kilka podpisów z wyznaniem miłości, może rysunków. Gotowe do wręczenia!

Powiązane