Woda, Zabawy

Miasto przyjazne wodzie

Dzisiaj połączymy wiedzę o zrównoważonych miastach i retencji wody. Najpierw przeczytajcie bajkę “Woda w przyrodzie, czyli bajka o potrzebie oszczędzania wody”, a dzieci niech spróbują zapamiętać, jaką wiadomość starały się przekazać drzewa Panu nauczycielowi? Co odkryli ekodetektywi w trakcie wędrówek po Polsce?

Instrukcja

Przyjrzyjcie się planszy przedstawiającej miasto, którą widzicie przed sobą. Czy możecie nazwać elementy miasta zobrazowane na ilustracji? (Dzieci wymieniają blok, domek jednorodzinny, trawiastą górkę, ulicę, trawę, plac zabaw oraz rury kanalizacyjne i odpływowe).

Powiedzcie proszę, w których miejscach woda ma szansę pozostać? W których miejscach deszcz może wsiąknąć w glebę? Podpowiem, że na ilustracji widać tam najwięcej niebieskich kropek. (Odpowiedź: na górce, na trawniku, obok drzewa) W których miejscach woda deszczowa odprowadzana jest z terenu miasta bezpośrednio do rur, a rurami trafia do rzeki i dalej do morza? (z ulicy, chodnika, domu, bloku, placu zabaw). Czy na terenie takiego miasta jest więcej miejsc, gdzie woda zostaje w glebie czy takich, gdzie woda odprowadzana jest rurami do rzeki?

A teraz wylosujcie elementy, które przygotowałam/łem dla was. Każdy z elementów ułatwi zatrzymanie wody w glebie. Powiedzcie, w jaki sposób przedmiot lub miejsce, które wylosujecie, ułatwia retencję wody (czyli zgromadzenie jej).

Wnioski

Każdy chciałby żyć w zielonym mieście, pełnym parków, ogrodów i łąk kwietnych. W mieście, w którym dzięki drzewom i ogrodom wertykalnym (czyli pionowym, np. bluszcz na elewacji) temperatury są znacznie niższe niż w nieprzyjaznych, betonowych miastach. Miasta przyjazne człowiekowi i przyrodzie potrzebują wielu przestrzeni, w których woda może akumulować się na później. Zamiast trawników potrzebujemy łąk kwietnych, które znacznie wolniej wysychają, nie pozwalając na szybkie parowanie. Zamiast placów zabaw wyłożonych kostką brukową potrzebujemy placów z zielonymi szpalerami drzew i krzewów. Deszczówkę musimy zbierać w pojemnikach naziemnych lub podziemnych i wykorzystywać ją w bezdeszczowe dni. Dachy planować w taki sposób, by udźwignęły ciężar ogrodów dachowych. Wszędzie planować niewielkie zagłębienia i sadzawki, utrzymujące wodę na później i dające życie wielu gatunkom roślin i zwierząt.

Post powstał w ramach projektu “Kocham Warszawę – łąpię deszczówkę”, finansowanego ze środków Fundacji Veolia.

Powiązane

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.