Edukacja, Wiedza

Lista książek o szkole i ze szkołą w tle

Początek roku szkolnego tuż-tuż, pomyślałam więc, że to dobry czas na książkę o szkole, ale książkę miłą, zabawną, która nastawi do szkoły pozytywnie, szczególnie to dziecko, które dopiero rozpoczyna przygodę z edukacją. I tak oto powstała subiektywna lista książek o szkole i ze szkołą w tle.

Na początek “Nowe przygody Mikołajka” René Goscinnego, zilustrowane przez Jean-Jacques’a Sempé. Kto nie zna przygód tego urwisa i jego przyjaciół? Jest to książka napisana świetnie i  z ogromnym poczuciem humoru. Opowiada o szkole tradycyjnej, ale w której przygód jest pełno i w której powstają pierwsze prawdziwe przyjaźnie. Książka jest dobra dla każdego młodego czytelnika, a rodzice też nudzić się nie będą.

“Madeline w Paryżu” Ludwiga Bemelmansa kolejna propozycja, która dotarła do nas z ubiegłego wieku. Pierwsza książeczka z cyklu o małej dziewczynce powstała w 1939 r.  Madeline jest najmłodszą z wychowanek paryskiej szkoły z internatem, prowadzonej przez zakonnice. Jest mała, ale odważna – nie boi się myszy ani tygrysa i ma bardzo bogatą wyobraźnię. Jak i seria o Mikołajku, książki o Madeline opowiadaj o przyjaźni, o wsparciu. Uroku dodają książce piękne ilustracje, które mogą posłużyć jako swoisty przewodnik po Paryżu.

“Benek i spółka” autorstwa Patrycji Zarawskiej – to kolejna całkiem przyjemna lektura, która pochłonie i małego i dorosłego. Czyta się lekko, słownictwo potoczne i młodzieżowe, przemyca czasem słówka trudniejsze. Książka opowiada o niesfornym chłopcu, który ma przygody w szkole i poza nią. Sytuacje całkiem realistyczne, może nieco podkolorowane, ale wciąż wywołują wrażenie wziętych z życia.

“Tajemnica szkoły” z serii “Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka. Kolejny przebój na dziecięcym rynku czytelniczym. Cała seria zasługuje na Waszą uwagę. W każdej książce jest tajemnica (czasem prawdziwa zbrodnia), którą jak zwykle z powodzeniem rozwikłuje dwójka dzieciaków. Znam wielu młodych fanów Lassego i Mai, ponieważ książka jest pełna nieoczekiwanych (przynajmniej dla tych młodszych) zwrotów akcji.

“Billy w szkole” Brigitty Stenberg jest kolejnym odcinkiem przygód tego małego bohatera. Książka przeznaczona jest dla młodszego czytelnika, powiedziałabym nawet dla grupy +3. „Billy w szkole” opowiada o fajnej szkole, do której dzieci chcą chodzić. Ładne i czytelne ilustracje, a kolejny plus za wątek bezpieczeństwa dziecka w towarzystwie dorosłego, jest to ważny przekaz dla przedszkolaka.

“Nie odrobiłem lekcji bo…” i Spóźniłem się do szkoły bo…” to z kolei zabawne książeczki z krótkim tekstem, ale dużymi (na całą kartkę) ilustracjami. Książki mogą czytać początkujący czytelnicy, choć ja osobiście nie pochwalam zmyślania wymówek, a jest to główny przekaz książki. Dziecko nie zawsze jest w stanie wyróżnić satyryczne nutki w żartobliwych pomysłach autora, więc pozostawiam Wam decyzję: czytać – nie czytać.

Hurra, idę do szkoły” autorstwa Ingrid Uebe – to mało znana książka, napisana z myślą o dzieciach które po raz pierwszy idą do szkoły. Proste, bardzo realistyczne opowieści, ukazują dziecku życie szkolne, które po lekturze książki nie powinno się już wydawać takim strasznym. Teksty napisane są bardzo prostym językiem, co dodatkowo może zainspirować dzieci do samodzielnej lektury.

No i ostatnia książka na naszej liście “Ciocia Jadzia. Szkoła” Elizy Piotrowskiej. Książka jest przezabawna, krótkie historyjki, które nie przemęczają, a potrafią rozbawić nawet dorosłego. Ciocia Jadzia występuje w całej serii książek o tej samej nazwie. Jest zawsze uśmiechnięta i pogodna. I co najważniejsze – książka jest nie tylko zabawna, ale i pouczająca, pokazuje dobre emocje i właściwe zachowanie dorosłego w różnych niespodziewanych sytuacjach. Dla mnie głównym przesłaniem książki jest to, że w żadnej sytuacji nie warto się denerwować, a problemy, jeśli to możliwe, traktować nieco z przymrużeniem oka.

Powiązane